"Zimowy" spacerek po parku

Dzisiaj 27.12.2015 r. wybrałam się z Jumperem na taki dłuższy spacerek. Poszliśmy do parku, który nie wyglądał zimowo, a raczej jesiennie. Była idealna pogoda na robienie zdjęć jednak z Jumperem na smyczy nie łatwo posługiwać się aparatem, więc tylko kilka zdjęć wyszło nieporuszonych. Jak szliśmy ścieżką to wiele osób się zatrzymywało i pytało o wiek Jumpera, jak się wabi, czy można pogłaskać itd. Większość jeszcze zaczęła opowiadać jak to oni mieli swoje husky, buldogi i owczarki więc nasłuchałam się wielu historii. Niektóre były naprawdę ciekawe. Byłam mile zaskoczona tym, że prawie wszystkie osoby zapytały się czy mogą go pogłaskać. Zdziwiła mnie jedna pani, która zapytała czy Jumper to HUSKY MINIATURKA!  :D                                 


Ogólnie to spacer się udał, a Jumperek w każdych okolicznościach potrafi podawać łapę.


PS. Jumper ani razu nie ugryzł!!! :)


 

 

Pozdrawiamy J&J

06.12.2015 r. - Najlepszy Dzień Mojego Życia

6 grudnia 2015 roku do auta kolegi mojej babci ktoś podrzucił bardzo wychudzonego dwu miesięcznego syberian husky (bez rodowodowego). Byliśmy z nim u weterynarza, dostał książeczkę zdrowia i weterynarz polecił nam dawać karmę Pedigree Junior, ale wszystko co zjadł Jumper (bo tak został nazwany) wylatywało od razu drugą stroną. Poszliśmy znowu do weterynarza, który dał nam inną karmę, po której szczeniak normalnie spożywał i przytył do normalnej wagi. Piesek prawdopodobnie nie był sam w miocie, bo karmę spożywa w tempie błyskawicy w ogóle jej nie gryząc.

Bardzo zaniepokoiły mnie jego oczy. Nie wiedziałam czy w ogóle coś widzi. Najpierw pomachałam mu rękom przed pyszczkiem, a on ruszał głową za rękom. Jednak pomyślałam, że mógł kierować się węchem, więc sprawdziłam to na cieniu. Okazało się, że jednak widzi. Na początku panicznie bał się schodzić nawet po najniższych schodach. Jednak dużo ćwiczyliśmy i teraz schodzi sam z drugiego piętra.

Jumper raczej nie będzie dobrym modelem do robienia zdjęć ponieważ grzecznie staje tylko gdy je, lub gdy śpi.



Oto 3 zdjęcia, które udało mi się mu zrobić:




 
 
Pozdrawiamy: J&J

"Pamiętnik Grzecznego Psa" - historia Wintera

Jest wiele książek, których głównymi bohaterami są psy.
Każdy chyba zna książki:
"O psie, który jeździł koleją", "Lassie wróć", czy "Puc, Bursztyn i goście".




Chciałabym przedstawić Wam pełną humoru książkę pt. Pamiętnik Grzecznego Psa, którą dostałam ok. 2, 3 lata temu. Autorami są Katarzyna Terechowicz i Wojciech Cesarz.





 

Głównym "bohaterem" jest alaskan malamute Winter, którego Hanka i Henryk podarowali swoim dzieciom. W tej książce nie tylko poznasz zabawną historię, ale również zobaczysz, że posiadanie psa to nie tylko zabawa, ale także wiele problemów. Książka przedstawiona jest w narracji pierwszoosobowej.











Książka nagrodzona w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren, zorganizowanym przez Fundację "ABCXXI- Cała Polska czyta dzieciom.

Wydawnictwo: Literatura
Cena: 22,90zł

PISZCIE W KOMENTARZACH JEKIE KSIĄŻKI WASZYM ZDANIEM WARTO PRZECZYTAĆ!